Wieczór Rosyjski w Bibliotece

  • Drukuj zawartość bieżącej strony
  • Zapisz tekst bieżącej strony do PDF
16 listopada 2017

Trzy dziewoje przy okienku

Tkały lnianą nitkę cienką.

"Gdybym tak carycą była -

Pierwsza siostra przemówiła -

To bym obiad na świat cały

Zgotowała doskonały."

"Gdybym ja carycą była -

Druga siostra oświadczyła -

To na cały świat bez mała

Sama płótna bym utkała."

"Gdyby mnie wziął car za żonę -

Rzekła trzecia nad wrzecionem -

Urodziłabym carowi

Bohatera co się zowie!"

Tak swą „Bajkę o carze Sałtanie" rozpoczął Aleksander Puszkin, tłumaczenie Jan Brzechwa, a głosowej interpretacji dokonała Danuta Biegańska.

Bajka rozpoczyna się sceną, w której trzy siostry, siedząc przy otwartym oknie, przędą nici i najzwyczajniej w świecie plotą głupstwa, przechwalając się i licytując. Nie wiedzą, że przy ich domu zatrzymał się sam car i słyszy każde słowo.

Łatwo się domyślić, która prządka najbardziej przypadła władcy do gustu. Na dwór carski pojechały wszystkie siostry, jednak stanowisko kuchmistrzyni, czy nadwornej tkaczki nie mogło równać się pozycji królowej.

Historia żony oczernianej przed królem (carem, sułtanem) przez zawistne siostry pojawia się w wielu opowieściach - nie tylko baśniowych. Bajki mają tę przewagę nad życiem, że intrygi zostają ujawnione i wszystko kończy się szczęśliwie…

Tak zaczął się już szósty wieczór z cyklu spotkań z kulturą w ramach obchodów Międzynarodowego Miesiąca Bibliotek Szkolnych pod hasłem „Książka nas łączy”. Kolejny raz impreza była zorganizowana wspólnie przez Bibliotekę Szkolną i Bibliotekę Publiczną.

Następny fragment „Bajki o śpiącej królewnie i siedmiu junakach” przeczytała pani Agnieszka Szpulak również, jak jej poprzedniczka, przerywając czytanie w najbardziej intrygującym momencie lektury. Gość wieczoru pani Wanda Lachowska nauczycielka języka rosyjskiego, zaprezentowała jedną z przygód z książki, która powstała na podstawie rosyjskiego animowanego serialu „Masza i przyjaciele”. Masza to niezwykle energiczna i psotna dziewczynka. Ma milion pomysłów na minutę i wszędzie jej pełno. Przyjaźni się z Niedźwiedziem, byłym artystą cyrkowym, zapalonym kibicem piłki nożnej oraz amatorem warcabów. Ze względu na Maszę musi mieć on oczy dookoła głowy i stale pozostawać czujnym, bowiem dziewczynka, przez swoje szalone pomysły, często pakuje się w nie lada tarapaty. A to gotuje kaszę, której starczyłoby dla kilku garnizonów wojska; innym razem wpada prosto w łapska wilka i Niedźwiedź zmuszony jest ruszyć jej na ratunek; albo też odpala w domku fajerwerki… co ma dość nieoczekiwane konsekwencje.

Wspólna narracja towarzyszyła prezentacji multimedialnej opracowanej przez Danutę Biegańską „Rosja - ojczyzna Puszkina”. Oprócz wiadomości o rosyjskim wieszczu wspomniano co nieco o twórczości pisarzy takich, jak: Lew Tołstoj, Fiodor Dostojewski czy Antoni Czechow.

Prezentacja zawierała też wiele elementów poznawczych. Uczniowie dowiedzieli się rozmaitych informacji o tym wielonarodowym i wielokulturowym kraju, np. dlaczego Rosja sprzedała Stanom Zjednoczonym Alaskę w 1867r. lub jak długo trwa podróż koleją transsyberyjską. Usłyszeli także o istnieniu „miast zamkniętych”, czyli tajemniczych miejsc nie znanych z nazwy ani lokalizacji, o bardzo restrykcyjnych zasadach dotyczących ich zamieszkiwania, opuszczania i odwiedzania. Zdziwienie wzbudziły bezdomne psy podróżujące moskiewskim metrem. Przerażenie wzbudził slajd przedstawiający grupę przedszkolaków zażywającą kąpieli w lodowatej wodzie podczas syberyjskich mrozów jako antidotum na choroby.

Zainteresowaniem cieszyły się przyniesione matrioszki, zabawka, która powstała dopiero pod koniec XIX wieku. Wymyślił ją zabawkarz Wasilij Zwiozdoczkin, a sprytni rosyjscy kupcy zaprezentowali ją jako staroruską zabawkę na Światowych Targach w Paryżu w 1900 r. Wyrób otrzymał wtedy brązowy medal w kategorii „zabawka” i stał się jednym z symboli Rosji, dlatego dziś można kupić te rzemieślnicze wyroby w wielu miejscach.

Dzięki uprzejmości Gościa uczniowie mogli dotknąć wersji pamiątkowej najdroższego jaja świata, prawdziwego dzieła sztuki i obiektu pożądania najbogatszych - jajka Fabergé, którego tradycja sięga XIX wieku. Mogli także nauczyć się i zaśpiewać wspólnie fragmentu pieśni ludowej. Ton i melodię nadawała pani Wanda Lachowska. To także w Jej wykonaniu usłyszeliśmy w dwóch interpretacjach, polskiej i rosyjskiej, pieśni o przemijaniu. Zachwyt publiczności potwierdzały prośby o bis.

Czy to osobowość Gościa zafascynowanego Rosją, jej kulturą i tradycją, czy charakter melodii rosyjskich, a może ciepło samowara, z którego piliśmy tego wieczoru herbatę, sprawiły, że duch rosyjskości pojawił się niepostrzeżenie podczas spotkania i został z nami do końca. W innych warunkach degustacja chleba własnego wypieku posmarowanego smalcem i kiszonych ogórków nie byłaby niczym ciekawym.

Ostatnim punktem programu był minikonkurs sprawdzający wiedzę. W serii pytań łatwych odpowiadający odpowiadali niemal bezbłędnie. Na pytanie trudniejsze prawidłowej odpowiedzi udzielił Piotr Balon i to on otrzymał maskotkę niedźwiedzia brunatnego będącego jednym z symboli Rosji.

Kończąc spotkanie pani Danuta Biegańska w imieniu organizatorów złożyła serdeczne podziękowania pani Wandzie Lachowskiej. Mamy nadzieję, że następne spotkania będą równie udane.

Autor: Danuta Biegańska (5)

Galeria

  • Powiększ zdjęcie Pani Wanda Lachowska w interpretacji dziecięcej literatury rosyjskiej

    Pani Wanda Lachowska w interpretacji dziecięcej literatury rosyjskiej

  • Powiększ zdjęcie Samowar w roli głównej, od lewej - K. Różański, P. Balon i M. Lisiński

    Samowar w roli głównej, od lewej - K. Różański, P. Balon i M. Lisiński

  • Powiększ zdjęcie Uczniowie przynieśli  pomoce dydaktyczne

    Uczniowie przynieśli pomoce dydaktyczne